ASESOR BIURO BROKERSKIE

80-119 Gdańsk ul. Jacka Soplicy 16,     tel/fax (058) 302-13-85
www.asesor.com.pl, asesor@asesor.com.pl
* Kiedy potrzebujesz fachowej porady – szukaj jej u fachowców *

Pół żartem - pół serio

  • Trochę może z innej perspektywy, ale zabawne:

    Szeregowy Jones od pewnego czasu został oddelegowany do departamentu, w którym obsługiwano nowych rekrutów do Amerykańskiej Armii, przedstawiając im szerokie przywileje, jakich dostąpią po wcieleniu do wojska. Do jego obowiązków należało również przedstawienie rządowej oferty ubezpieczeń obowiązkowych.
    Od pewnego czasu kapitan Smith "zachodził w głowę" jak to się dzieje, że szeregowy ma niemal 100% sprzedaż tych ubezpieczeń, co mu się do tej pory nigdy nie zdarzało. Zamiast zapytać szer. Jones'a, postanowił przysłuchać się jego rozmowie z Klientem:
    Jones nakreślił najpierw podstawowe zasady działania ubezpieczeń obowiązkowych, po czym dodał:
    "Jeśli się ubezpieczysz i wyślą cię na wojnę, a ty zginiesz - rząd wypłaci twoim uposażonym 200 000$.
    Jeśli natomiast nie wykupisz tego ubezpieczenia, wyślą cię na wojnę i zginiesz - rząd wypłaci twoim bliskim zaledwie 6 000$."
    "Więc - pyta przyszłego żołnierza - jak myślisz, kogo najpierw wyślą na front?"

    Nie trzeba więcej wiedzieć aby w przystępny sposób przedstawić ochronną rolę ubezpieczeń...

  • Coś o tym, w jaki sposób zakłady ubezpieczeniowe "się cenią"

    Klient ma zamiar ubezpieczyć swój samochód. Idzie więc do zakładu ubezpieczeniowego z zapytaniem, ile by wynosiła składka.
    Dowiaduje się, że ubezpieczenie od ognia kosztuje 200$. Od kradzieży 150$.
    Ku jego zaskoczeniu, na jednej z ulotek widzi ofertę ubezpieczenia od ognia oraz od kradzieży za jedyne 50$ !
    Pyta więc recepcjonistki, dlaczego cena za ochronę przed dwoma ryzykami jest mniejsza niż za ochronę zaledwie od jednego z tych ryzyk?
    Na co pracownica zakładu ubezpieczeniowego odpowiada:
    "Dlatego, że nikt nie kradnie spalonego samochodu."

Perełki z opisów wypadków samochodowych sporządzonych przez kierowców w protokołach zgłoszeniowych PZU S.A. (autentyczne!):

  • Wracając do domu podjechałem do złego domu i zderzyłem się z drzewem którego nie mam.
  • Inny samochód zderzył się z moim nie ostrzegając o swoich zamiarach.
  • Myślałem, że mam opuszczone okno jednak okazało się, że jest podniesione kiedy wystawiłem przez nie rękę.
  • Zderzyłem się ze stojącą ciężarówką nadjeżdżającą z drugiej strony.
  • Ciężarówka cofnęła się przez szybę prosto w twarz mojej żony.
  • Odholowałem swój samochód z jezdni, spojrzałem na teściową i uderzyłem w nasyp.
  • Przechodzień uderzył we mnie i przeszedł pod moim samochodem.
  • Facet był na całej drodze i wiele razy próbowałem go wyminąć zanim uderzyłem w niego.
  • Budka telefoniczna zbliżała się, kiedy próbowałem zjechać jej z drogi uderzyła w mój przód.
  • Nie chcąc zabić muchy wjechałem w budkę telefoniczną.

Ciąg dalszy nastąpi ...